Czy myślicie, że szczęście jest możliwe, gdy w dzieciństwie na oczach Twoich zabijają matkę, a Ciebie biorą w niewolę, biją, gwałcą, sprzedają ...? Czy śmiałby ktoś powiedzieć "Szczęściara?" Mogłaby to być historia filmu. I jest film. A jednak historia zdarzyła się naprawdę. Tak jak wiele innych historii, jak Frankla, którego doświadczenia w obozie koncentracyjnym popchnęły do napisania książki "W poszukiwaniu sensu",który stał się twórcą terapii przez sens. Tak jak wielu znanych i mniej znanych, bądź tylko bliskich Wam dziadków, babć, przyjaciół, bądź całkiem zapomnianych. Warto poznawać tych, którzy odkrywają sens, życiodajność i miłość. Bo jak uwierzyć, że Bakhita, od której zaczęłam ten post taką była? Czy to możliwe i bez cienia patosu? A jednak jej imię było Szczęściara i ona dotarła do Jego źródła.
Bakhita - dziecko szczęścia część 1
Bakhita - dziecko szczęścia część 2
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz