• Świat
  • Kraj
    • Ludzie
      • Codzienność

        wtorek, 3 stycznia 2017

        Śpiewaj i tańcz jak dzień dobry

             Miała na imię Eva. Czarne oczy jak węgliki, błyskotliwe chochliki :) Była jedną z tych, z którą szybko złapałam kontakt. Huimba na kuczeza (śpiewaj i tańcz) przełamało pierwsze lody. Była siostrą Miriam - kucharki, z którą gotowałyśmy placki ziemniaczane, racuchy z bananami, zupę ziemniaczaną, pomidorową i piekłyśmy ciasto bananowe (później robiła już lepsze niż ja:). Zaprosiła mnie do siebie do domu, przywitała mnie mała Eva śpiewając "please come and dance" :) wszyscy stali i klaskali. Przyszła najstarsza z rodu babcia, którą obdarzano wyjątkowym szacunkiem, podano herbatę i jajka. Smakowało najlepiej.

           Spróbowałam też afrykańskie ugali - kulę mączną - która jest podstawowym posiłkiem. Nie ma tam zbytniej różnorodności. Fasola, ryż, rybki, jajka, mięso również (lecz droższe).... 

          Jeśli chcielibyście się dowiedzieć czegoś więcej o codzienności w Afryce, podaję link do bloga prowadzonego przez mego przyjaciela - nie ma tam zbyt często wpisów, bo nie zawsze jest internet i pracy dużo, lub jeśli chcielibyście wesprzeć edukację takich dzieci jak Eva również polecam zwrócić się do niego. Afryka na co dzień

        Brak komentarzy:

        Prześlij komentarz