O podróżowaniu – daleko, blisko, wzdłuż i wszerz, w głąb i ku wyżynom, ku innym i ku sobie ….
- Świat
- Kraj
- Ludzie
- Codzienność
wtorek, 17 stycznia 2017
Radość
Mimo smutnych obrazów, które znamy z filmów, Afryka to wolność i radość. Czasem nie wiadomo, czy bogatszy nie jest ten, który ma radość. Ten, który UMIE znaleźć smak i sens chwil. Bo ta radość jest siostrą wolności - jakaś przenikliwa wiedza, że wszystko przemija, jakieś przeczucie, że szczęście to umiejętność znajdywania sensu i radości wszędzie - bo deszcz pada na "złych i dobrych". Bo taka jest przyroda - musi być deszcz, musi być i słońce. Bo wszystko ma swój czas. Ukochałam tę afrykańską bliskość natury, z której czytają jak z otwartej księgi. Owszem, do wielu spraw moglibyśmy się przyczepić. Lecz na pewno jest radość, a z nią wiąże się wolność. Tak jak słonie, żyrafy, lwy w parku, gdzie nie ma krat, bo jest wolność.
wtorek, 3 stycznia 2017
Rozgość się
Pojechaliśmy tak po prostu, bez zbędnych poszukiwań, szukaliśmy schroniska, ale wszystko zajęte. Kto uwierzy, to jego :) Jadąc samochodem słuchaliśmy SDM-u. Nie pamiętam już dokładnie słów, lecz było to coś na wzór "rozgość się", "usiądź tu". Jednocześnie, gdy to usłyszałam zobaczyłam babuleńkę siedzącą przed domem, starym domem i ogrodem z kwiatami. Zawołałam - zapytajmy tutaj, czy pozwolą nam rozbić namiot!
Śpiewaj i tańcz jak dzień dobry
Miała na imię Eva. Czarne oczy jak węgliki, błyskotliwe chochliki :) Była jedną z tych, z którą szybko złapałam kontakt. Huimba na kuczeza (śpiewaj i tańcz) przełamało pierwsze lody. Była siostrą Miriam - kucharki, z którą gotowałyśmy placki ziemniaczane, racuchy z bananami, zupę ziemniaczaną, pomidorową i piekłyśmy ciasto bananowe (później robiła już lepsze niż ja:). Zaprosiła mnie do siebie do domu, przywitała mnie mała Eva śpiewając "please come and dance" :) wszyscy stali i klaskali. Przyszła najstarsza z rodu babcia, którą obdarzano wyjątkowym szacunkiem, podano herbatę i jajka. Smakowało najlepiej.
Spróbowałam też afrykańskie ugali - kulę mączną - która jest podstawowym posiłkiem. Nie ma tam zbytniej różnorodności. Fasola, ryż, rybki, jajka, mięso również (lecz droższe)....
Jeśli chcielibyście się dowiedzieć czegoś więcej o codzienności w Afryce, podaję link do bloga prowadzonego przez mego przyjaciela - nie ma tam zbyt często wpisów, bo nie zawsze jest internet i pracy dużo, lub jeśli chcielibyście wesprzeć edukację takich dzieci jak Eva również polecam zwrócić się do niego. Afryka na co dzień
Spróbowałam też afrykańskie ugali - kulę mączną - która jest podstawowym posiłkiem. Nie ma tam zbytniej różnorodności. Fasola, ryż, rybki, jajka, mięso również (lecz droższe)....
Jeśli chcielibyście się dowiedzieć czegoś więcej o codzienności w Afryce, podaję link do bloga prowadzonego przez mego przyjaciela - nie ma tam zbyt często wpisów, bo nie zawsze jest internet i pracy dużo, lub jeśli chcielibyście wesprzeć edukację takich dzieci jak Eva również polecam zwrócić się do niego. Afryka na co dzień
Subskrybuj:
Posty (Atom)